SailForum forum żeglarskie Strona Główna
 Regulamin   FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
proces w sprawie śmierci żeglarki na jachcie Astra
Autor Wiadomość
~wosto 
Wilk morski



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 11:59   proces w sprawie śmierci żeglarki na jachcie Astra

W sprawie wypadku na jachcie Astra toczy się proces, w którym swoją opinię przedstawił wczoraj biegły z Izby Morskiej.
Szczegółowy opis wypadku zawiera Orzeczenie Izby Morskiej
http://www.bip.gdansk.so....nia/27.03.2009/

Z relacji GW wynika, że biegły pogrąża kapitana jachtu, podając fakty przywoływane właśnie w orzeczeniu, wskazujące na błędy popełnione przez kapitana w feralnym rejsie.
http://szczecin.gazeta.pl...ampaign=1078304

pozdrawiam
_________________
W.S.

www.zwiatrem.pl
 
     
+M@rek 
Admirał


Pomógł: 110 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 4182
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 12:40   

Tak na marginesie orzeczenia, osobiscie zawsze uzywam dlugich butow w ciezkiej pogodzie, gumowe H&L sa do tego gora wiazane. Widac ze rzecoznawca niewiele
ma wspolnego z zeglarstwem.
Jaki przepis zobowiazuje nie umiejacego plywac czlonka zalogi do plywania w kamizelkach ? Co to znaczy umiec plywac ?
Osobiscie na Jeziorze, Roztoce, Zalewie czy Zatoce Pomorskiej nie uzywam map
ani kompasu.Plywam tu 50 lat i znam te wody lepiej niz pokazuje najlepsza mapa.
Zeby bylo jasne, w czasie plywania jestem zwolennikiem calkowitej abstynencji
i nawet bie probuje wytlumaczyc oskarzonego o obronie nawet nie wspominajac.
 
     
+Jurmak 



Pomógł: 70 razy
Wiek: 59
Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3058
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-04, 12:45   

wosto napisał/a:
http://szczecin.gazeta.pl...ampaign=1078304


"Ten jacht nie miał prawa wyjść w morze, bo jego karta bezpieczeństwa była nieważna od kilkunastu lat." - jak stwierdził biegły... Tia...
_________________
Jerzy "Jurmak" Makieła
 
     
~wosto 
Wilk morski



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 12:49   

M@rek napisał/a:
Widac ze rzecoznawca niewiele
ma wspolnego z zeglarstwem.

mam podobne wrażenie, ale biorę poprawkę na dziennikarza.
Mnie z kolei uderzyło akcentowanie uchybień formalnych w dokumentach jachtu i rejsu i jestem ciekaw na ile będzie to rzutowało na końcowy wynik sprawy.
pozdrawiam

** Dodano: 2010-02-04, 12:52 **
Jurmak napisał/a:
Tia...

no właśnie, widzę, że nie ja jeden....
pozdrawiam
_________________
W.S.

www.zwiatrem.pl
 
     
+Hun 



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 30 Sty 2008
Posty: 1902
Wysłany: 2010-02-04, 12:58   

M@rek napisał/a:
Jaki przepis zobowiazuje nie umiejacego plywac czlonka zalogi do plywania w kamizelkach ?

Dz.U.2006.105.712 (R) Uprawianie żeglarstwa.
§ 18. 1. Osoba nieumiejąca pływać przebywająca na pokładzie statku powinna mieć założoną kamizelkę ratunkową.

** Dodano: 2010-02-04, 13:01 **
Nalezy brać poprawkę na dziennikarzy, ale i biegły jest mało biegły i adwokat mało wygadany. Gdyby nie chodziło o tragedię to Monthy Python.....
_________________
Wiedza nie jest wypadkową ale sumą doświadczeń.
 
     
plitkin 


Pomógł: 234 razy
Wiek: 35
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 8535
Wysłany: 2010-02-04, 13:05   

Wypadek, rzeczywiscie, tragiczny. Z opisu dziennikarzy widac, ze biegly robi wszystko by u..pic kapitana. Slusznie czy nie? Cholera wie. Jezeli facet rzeczywiscie stracil zaloganta i pozniej udawal, ze to nie on i probowal zatuszowac fakty - nie jest to zachowanie ktore popieram. Bzdury o dokumentach natomiast na mnie wrazenia nie robia. "nie wpisal sie do ksiazki wyplyniec"...
 
     
+M@rek 
Admirał


Pomógł: 110 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 4182
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 13:07   

Dzieki za wyjasnienie , swoja droga czy w ustawie zdefiniowane jest co to znaczy "umiec plywac"- dla mnie przepis jest chory. Dla przykladu, moja Zona w cieplej, przejzystej wodzie moze plywac godzinami9 egejskie, Adriatyk), wzburzona lub nieprzejzysta budzi w niej ogromny lek i praktycznie uniemozliwia plywanie.
Oczywiscie kamizelke asekuracyjna zaklada zaraz po wejsciu na poklad.

** Dodano: 2010-02-04, 13:08 **
Tak, praktycznie zabierajac gosci na poklad mamy zadac "kart plywackich " czy brac oswiadczenie na pismie :)
 
     
+Hun 



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 30 Sty 2008
Posty: 1902
Wysłany: 2010-02-04, 13:24   

M@rek - nie ma takiej definicji i nie powinno być. Nie da się zamknąć wszystkiego w paragrafy.

Od czasu gdy człowiek uznał, że dziesięć przykazań to zbyt dużo stworzył najpier 613 przepisów Tory a potem już poszło z górki. Teraz mamy ok. 1500 nowych lub zmienianych co miesiąc.
_________________
Wiedza nie jest wypadkową ale sumą doświadczeń.
 
     
~wosto 
Wilk morski



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 13:30   

plitkin napisał/a:
Z opisu dziennikarzy widac, ze biegly robi wszystko by u..pic kapitana. Slusznie czy nie?

Nie sądzę, by biegły robił cokolwiek oprócz przedstawienia swojej opinii, a że ta jest krytyczna względem kapitana, no cóż.
plitkin napisał/a:
Bzdury o dokumentach natomiast na mnie wrazenia nie robia. "nie wpisal sie do ksiazki wyplyniec"...

obawiam się, że na sądzie mogą zrobić jednak wrażenie. Oby tak nie było. Osobiście wolałbym gdyby napiętnowane zostały rzeczywiste błędy i przewiny a nie uchybienia w dokumentach. Ale dura cośtam, cośtam,.

pozdrawiam
_________________
W.S.

www.zwiatrem.pl
 
     
Poltergeist 
Hawk-eye



Pomógł: 47 razy
Wiek: 39
Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 2378
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 14:19   

Cytat:
(...)Gdyby więc nie wypłynął, do wypadku by nie doszło(...)
Co prawda, to prawda...
_________________
...zdradzi Cię rozsądek drań...
 
     
plitkin 


Pomógł: 234 razy
Wiek: 35
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 8535
Wysłany: 2010-02-04, 15:04   

"Pytanie"
wosto napisał/a:
Nie sądzę, by biegły robił cokolwiek oprócz przedstawienia swojej opinii,


"Odpowiedz"
wosto napisał/a:
Osobiście wolałbym gdyby napiętnowane zostały rzeczywiste błędy i przewiny a nie uchybienia w dokumentach.


Sam sobie odpowiedziales dokladnie to, co ja mysle w tym temacie.
 
     
+M@rek 
Admirał


Pomógł: 110 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 4182
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 15:33   

Hun napisał/a:
M@rek - nie ma takiej definicji i nie powinno być. Nie da się zamknąć wszystkiego w paragrafy.


Masz racje ale tego paragrafu rowniez nie powinno byc jesli nie ma definicji umiejetnosci plywania. Kiedys byla "karta plywacka" i osobiscie doswiadczylem tego ze dla bosmana
z baseny jachtowego w Gdyni nie liczyl sie zaden inny dokument taki jak np, swiadectwo pletwonurka :) ( MZMP 1972 rok

** Komentarz dodany przez: psi: 2010-02-04, 16:35 **
Poprawiłem cytowanie
Ostatnio zmieniony przez psi 2010-02-04, 16:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
~wosto 
Wilk morski



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 17:48   

plitkin napisał/a:
Sam sobie odpowiedziales dokladnie to, co ja mysle w tym temacie.

Moje "wolałbym" odnosi się do przyszłego wyroku, nie do opinii biegłego, bo w tym rola oskarżonego i jego adwokata by zadbać o przedstawienie kolejnej, bardziej miarodajnej lub korzystniejszej opinii a tę opinię zdezawuować.
ale co tam, lubię się zgadzać ;)
pozdrawiam
_________________
W.S.

www.zwiatrem.pl
 
     
plitkin 


Pomógł: 234 razy
Wiek: 35
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 8535
Wysłany: 2010-02-04, 18:21   

Wydaje mi sie, ze w gestii bieglego raczej jest wydawanie stosownych i wywazonych opinii. Sad sie nie musi znac na zeglarstwie i jezeli biegly tragicznym tonem powie o tym, ze posrednia przyczyna wypadku byl brak wpisu w ksiazce wyplyniec, brak waznej karty bezpieczenstwa i td - nie jest to ok moim zdaniem. Choc dziennikarz, wiadomo, mogl wszystko ubarwic, wiec dyskusja jest bezprzedmiotowa troche.

Caly czas jednak twierdze, ze jezeli kapitan i drugi zalogant poprostu uciekli, udajac, ze kobieta wysiadla wczesniej czy pozniej, chowajac jej rzeczy - z pewnoscia nie jest to ok moim zdaniem. Wowczas zabili czlowieka i uciekli z miejsca wypadku poprostu i tyle. A nawet jezeli nie zabili, to skazali na smierc. Udzielenie pomocy w sytuacji zagrozenia zycia jest obowiazkiem AFAIK, brak pomocy jest AFAIK karalny (moge sie mylic?).
 
     
~wosto 
Wilk morski



Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-04, 18:40   

plitkin napisał/a:
Wydaje mi sie, ze w gestii bieglego raczej jest wydawanie stosownych i wywazonych opinii. Sad sie nie musi znac na zeglarstwie i jezeli biegly tragicznym tonem powie o tym, ze posrednia przyczyna wypadku byl brak wpisu w ksiazce wyplyniec, brak waznej karty bezpieczenstwa i td - nie jest to ok moim zdaniem. Choc dziennikarz, wiadomo, mogl wszystko ubarwic, wiec dyskusja jest bezprzedmiotowa troche.


IMO opinia biegłego to tylko opinia, sąd może ją wziąć pod uwagę lecz nie musi. Szczególnie gdy ma tych opinii więcej. Kwestia żenującej jakości pracy biegłych (bodajże psychologów) było ostatnio przedstawiana w prasie.
Jeśli w danym momencie (styczeń 2007) dzialania oskarzonego naruszały prawo (np. brak kb), to gorzej dla niego, choć zdaje się, że jeśli wg stanu obecnego nie ma przestępstwa (kb niepotrzebna), to jest znacznie lepiej.
przepraszam za OT, jeśli ktoś zna procedury -może naświetli.
To że działania i zaniechania przypisywane kapitanowi są skandaliczne, nie mam wątpliwości,
pozdrawiam
_________________
W.S.

www.zwiatrem.pl
 
     
Colonel 



Pomógł: 130 razy
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 3527
Skąd: Puck
Wysłany: 2010-02-05, 08:09   

plitkin napisał/a:
(moge sie mylic?).

Możesz ale sie nie mylisz.
_________________
Bywajcie!
Colonel
---------------------------------
"Im więcej praw, tym więcej przestępców" (wschodnie)
 
     
~Piotr S 
Admirał



Pomógł: 50 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 1074
Skąd: Police
Wysłany: 2010-02-19, 19:57   

W skrócie dla nie miejscowych:

W styczniu 2007 /tak, przeszło trzy lata temu - to nie pomyłka/ trzy osoby wybrały się na Zalew jachtem "Astra". Na Roztoce Marta chciała załatwić potrzebę fizjologiczną. Faceci zeszli na dół, a Ona wypadła. Podobno ją szukali. Nie zadzwonili po SAR /a SAR w Trzebieży - pod nosem/. Nie zadzwonili gdziekolwiek. Nie strzelali rakiet. Ciało dziewczyny wyłowiono po kilku miesiącach. Faceci wyrzucili rzeczy Marty, zadzwonili po kolegę i wrócili we trzech do przystani. Koleżanka Marty pytająca gdzie ona, usłyszała że wysiadła w Stepnicy. Po kilku dniach jeden z facetów /nie żeglarz/ zgłosił się na policję. I rozpoczęła się sprawa przekraczająca zdolności naszego wymiaru sprawiedliwości, którego jedyną zaletą jest niezależność /od mózgu/. Teraz jeszcze trzech biegłych - od silników, konstrukcji jachtów i pogody. Kapitana jachtu spotkałem w 2008 w Trzebieży. Prowadził jacht z młodą załogą. Nie miał sobie nic do zarzucenia.
_________________
www.sowa.szczecin.pl
Jak będę chciał mieć wysokość stania to kupię szafę.
 
     
plitkin 


Pomógł: 234 razy
Wiek: 35
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 8535
Wysłany: 2010-02-19, 20:09   

Piotr S napisał/a:
Kapitana jachtu spotkałem w 2008 w Trzebieży. Prowadził jacht z młodą załogą. Nie miał sobie nic do zarzucenia.


Skąd wiesz? Spytałeś? Co odpowiedział? Nie czepiam się, jestem ciekaw jak działa sumienie człowieka w takiej sytuacji i jak można z własnym sumieniem się dogadać.
 
     
+Hun 



Pomógł: 85 razy
Dołączył: 30 Sty 2008
Posty: 1902
Wysłany: 2010-02-19, 21:36   

Widać kapitan miał sumienie niewiele używane - dlatego tak "sprawnie" działało ;)
plitkin - pogadaj kiedyś z "zekami" - są sprawy których człowiek o normalnym systemie wartości nie jest w stanie pojąć.
_________________
Wiedza nie jest wypadkową ale sumą doświadczeń.
 
     
~Piotr S 
Admirał



Pomógł: 50 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 1074
Skąd: Police
Wysłany: 2010-02-20, 07:00   

Tak . Dyskutowaliśmy o tym ok. pół godziny. Był swoim jachtem "Radogost". To znajomy, byliśmy kiedyś w tym samym klubie. W SJM LOK. Na pytania dotyczące chowania rzeczy i braku wzywania pomocy nic nie odpowiadał /może to zalecenie adwokata/. Na pytanie dlaczego nie dali dziewczynie wiaderka i nie wyszli na pokład odpowiadał mantrą - 'Marta nie zgodziłaby się". Nie wiem oczywiście w jakim stanie upojenia już był. Nie odpowiadał również na pytanie dlaczego wezwali tego trzeciego /też mój znajomy/. Mam wrażenie jakby chcieli go w coś wplątać. I prosta sprawa już ciągnie się trzy lata.
_________________
www.sowa.szczecin.pl
Jak będę chciał mieć wysokość stania to kupię szafę.
 
     
+Jurmak 



Pomógł: 70 razy
Wiek: 59
Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3058
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-20, 08:56   

Piotr S napisał/a:
Nie wiem oczywiście w jakim stanie upojenia już był.


Nie pierwszy i niestety nie ostatni przykład na to co wódka robi z człowieka :sad2:
_________________
Jerzy "Jurmak" Makieła
 
     
~dzi 
Admirał


Pomógł: 21 razy
Wiek: 34
Dołączył: 07 Sie 2006
Posty: 1622
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-20, 14:17   

Czytając ten temat odnoszę wrażenie co do opinii biegłego i artykułu zupełnie inne niż czytając go bezpośrednio.

Przegapiliście parę ważnych stwierdzeń a (przepraszam ale muszę) czepiacie się głupot. Całkowita prawda że powinna lać do wiadra a jak nie to być przywiązana do jachtu! I to jest napisane w opinii. Tak czy siak sprawa jest dość jasna nie ze względu na wpisy do księgi wypłynięć tylko na resztę.

Ja jestem w szoku. Myślałem że był to nieszczęśliwy wypadek po błędnej decyzji. Okazuje się coś innego, tyle że ucierpiała niewłaściwa osoba.
_________________
... i tylko kilwatera szal za rufą białą pianą znaczy szlak...
 
     
+M@rek 
Admirał


Pomógł: 110 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 4182
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-20, 15:08   

dzi napisał/a:
Całkowita prawda że powinna lać do wiadra a jak nie to być przywiązana do jachtu!


To jest Twoja prawda. Ja nigdy w zyciu nie lalem do wiaderka a kamizelki z szelkami
uzywam bardzo oszczednie i od niedawna. Za to jak plywam to nie pije i odpukac
od prawie 50 lat to mi wystarczalo.
Skad wiesz ze gdyby wypadla w szelkach ktokolwiek by zauwazyl ? Nikt nie wie
czy byla trzezwa, czy pijana. Jak bylo naprawde wiedza tylko ci ktorzy tam byli.
 
     
Murfel 



Pomógł: 37 razy
Wiek: 64
Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1874
Skąd: Iława
Wysłany: 2010-02-20, 19:28   

M@rek napisał/a:
Nikt nie wie
czy byla trzezwa, czy pijana. Jak bylo naprawde wiedza tylko ci ktorzy tam byli.


Dyskutujemy nad tym, czy miała stać czy kucać, w szelkach czy bez.

A co z dalszym zachowaniem, maskowaniem samego wypadku ?
Robili / robił to chyba bardziej na trzeźwo - bo chyba nie w szoku ?
_________________
"Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht . . . "


Andrzej Różycki
vel MURFEL
 
     
+M@rek 
Admirał


Pomógł: 110 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 4182
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-02-20, 19:46   

Murfel napisał/a:
Dyskutujemy nad tym, czy miała stać czy kucać, w szelkach czy bez.


Dyskutujemy o wersji podanej przez oskarzonego. Moze przebieg zdarzenia byl zupelnie inny ? Sa powody zeby to podejzewac. Oficjalnie wiadomo ze kapitan Astry byl zaangazowany uczuciowo a Ona nie.
 
     
Murfel 



Pomógł: 37 razy
Wiek: 64
Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1874
Skąd: Iława
Wysłany: 2010-02-20, 22:44   

M@rek napisał/a:
Dyskutujemy o wersji podanej przez oskarzonego. Moze przebieg zdarzenia byl zupelnie inny ? Sa powody zeby to podejzewac. Oficjalnie wiadomo ze kapitan Astry byl zaangazowany uczuciowo a Ona nie.


Mnie bardziej zainteresowało, czy zgłosił wypadek, ćzy coć kombinował niby zejściem załogantki w Stepnicy - no bo to są chyba fakty ?
_________________
"Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht . . . "


Andrzej Różycki
vel MURFEL
 
     
~Piotr S 
Admirał



Pomógł: 50 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 1074
Skąd: Police
Wysłany: 2010-02-20, 23:42   

Fakty są takie:
1.płynęli "Astrą" w styczniu 2007 na Roztoce- trzy osoby
2.wrócili i wezwali Filipa G. /po co ten trzeci jeśli się nie wypisywali/
3.dopłynęli do Pogoni
3.po kilku dniach ten drugi facet - nazwijmy go Nieżeglarz - zgłosił wypadek na policji, po tym jak koleżanka Marty zaczęła jej szukać.
4.po kilku miesiącach wyłowiono ciało Marty.
_________________
www.sowa.szczecin.pl
Jak będę chciał mieć wysokość stania to kupię szafę.
 
     
Mietek Bak 



Pomógł: 150 razy
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 5994
Skąd: Lipiany, Hamburg
Wysłany: 2010-02-20, 23:44   

Trochę więcej szczegółów można tutaj przeczytać http://www.gs24.pl/apps/p...ZECIN/987418947
 
     
~Piotr S 
Admirał



Pomógł: 50 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 1074
Skąd: Police
Wysłany: 2010-02-21, 17:39   

Prąd na Roztoce?
_________________
www.sowa.szczecin.pl
Jak będę chciał mieć wysokość stania to kupię szafę.
 
     
~Piotr S 
Admirał



Pomógł: 50 razy
Wiek: 63
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 1074
Skąd: Police
Wysłany: 2010-03-12, 17:12   

Wiadomość za dzisiejszym /12.03/ Kurierem Szzczecińskim.

Nie udało się zakończyć w czwartek procesu dwóch mężczyzn, z którymi w swój ostatni rejs wypłynęła Marta M. Przed sądem kolejny raz pojawił się biegły z Izby Morskiej, który na poprzedniej rozprawie mówił, że do tragedii by nie doszło, gdyby kapitan jachtu wykonał swoje podstawowe obowiązki. W czwartek nie potrafił wskazać przepisu, który nakazywałby, aby załoganci byli w czasie rejsu zapięci szelkami chroniącymi przed wypadnięciem za burtę. W dalszej części artykułu tylko przypomnienie sprawy.

18 kwietnia kończę 59 lat. Czy doczekam wyroku?
_________________
www.sowa.szczecin.pl
Jak będę chciał mieć wysokość stania to kupię szafę.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

LINKI








WSPÓŁPRACA


Dopłynąć do Marzeń

Zew Oceanu

Klub Morski Sailing Whale

SAILBOOK.pl - Twoja przystań internetowa

INFORMACJA
Sailforum uży­wa obiek­tów cookies - ciasteczek.
Cookies wy­ko­rzys­ty­wa­ne są do ob­słu­gi sesji, bez­pie­czeń­stwa i zwięk­sze­nia wy­go­dy przy lo­go­wa­niu się do ser­wisu. Umoż­li­wiają "zapa­mię­ty­wanie" usta­wień i pre­fe­ren­cji użyt­kow­nika. Infor­ma­cje te wyko­rzys­ty­wa­ne są tylko i wy­łącz­nie w ce­lu właś­ci­we­go funk­cjo­no­wa­nia forum.
Dal­sze ko­rzys­ta­nie z na­szej stro­ny inter­ne­to­wej, bez zmia­ny usta­wień prze­glą­dar­ki inter­ne­to­wej oz­na­cza za­ak­cep­to­wa­nie sto­so­wa­nia cookies.