SailForum forum żeglarskie Strona Główna
 Regulamin   FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: fromel
2010-09-19, 03:26
"orionowcy" -pochwalmy sie swoimi poczciwcami:)
Autor Wiadomość
~Michalcc 
Sternik


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Wrz 2012
Posty: 119
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-01, 11:52   

Ciekawy filmik z rejsu Orionem Mazury-Amsterdam

http://www.youtube.com/watch?v=_iYSvh4xHAw

Szkoda, że rejs raczej motorowodny, ale przeżyć na Orionie 8 tygodni w obcych krajach to też musi być ciekawe przeżycie... :) :) :)
 
     
~YAKKTOWOLI 
Żeglarz


Dołączył: 08 Gru 2012
Posty: 84
Wysłany: 2012-12-08, 14:30   Nasz Orionek

Właśnie go zakupiliśmy-kupowany na lądzie, ale od zaufanego sprzedawcy-Pokład po generalce, zdrowy laminat, nowe okucia i żagle. Mam nadzieję nie znaleźć żadnych niespodzianek. Jak tylko zacznie się robić trochę cieplej zaczynam kosmetykę wnętrza. Potem Zmiana nazwy i wodujemy. Po pierwszym sezonie będziemy myśleć nad dalszymi innowacjami. Będę się chwalił na bieżąco :)
P.s. Szukam taniego sprawnego silnika
 
     
~gonzoartur 
Wilk morski



Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 526
Skąd: Ampleforth
Wysłany: 2012-12-08, 22:16   

Bardzo fajny poczciwiec.posiadam na sprzedaż Hondę 2km.jeśli jesteś zainteresowany to zapraszam na pw.Jest to silnik w sam raz do Oriona, jest w stanie wzorowym i ma przepływane kilkanaście godzin.pozdrawiam.
_________________
-gonzoartur-





http://picasaweb.google.com/111916534060796218782
 
     
~Greg_ 
Kapitan


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 09 Gru 2012
Posty: 283
Wysłany: 2012-12-09, 10:06   

Wprawdzie w "przywitalni" już byłem ale i tu się zamelduję jako, że nie tak dawno stałem się posiadaczem Oriona. Zakupiłem go w październiku i pływałem aż do końca listopada. Niestety prognozy pogody na pierwszy grudniowy weekend zmotywowały mnie do wyciągnięcia jachtu z wody. Dzięki życzliwości kolegi który pożyczył mi przyczepy Orion leży na oponach i czeka na remont. Jest trochę do zrobienia przy nim. Będę dłubał sukcesywnie budując równolegle przyczepę dla niego. Liczę na pomoc w razie wątpliwości i chętnie się podzielę swoimi przemyśleniami. Pozdrawiam wszystkich właścicieli i sympatyków Orionów.
 
     
~YAKKTOWOLI 
Żeglarz


Dołączył: 08 Gru 2012
Posty: 84
Wysłany: 2012-12-09, 13:40   

Nie ma może ktoś wykroju z wymiarami do leniwego jacka na oriona? Można niby kupić za 450 zł, ale planuje uszyć sam.

** Dodano: 2012-12-09, 13:42 **
Jest tu może ktoś kto oklejał kabinę oriona i pamięta i wykładziny mu (mniej więcej) wyszło?
 
     
~gonzoartur 
Wilk morski



Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 526
Skąd: Ampleforth
Wysłany: 2012-12-09, 22:03   

YAKKTOWOLI napisał/a:
Nie ma może ktoś wykroju z wymiarami do leniwego jacka na oriona?


Popływaj trochę na Orionie, a zobaczysz że to jest całkiem zbędna rzecz na tym okręcie.Ja wolałbym pokrowiec na grota.Oczywiście każdy ma swoje upodobania.Spokojnie jesteś w stanie sam zwinąć żagiel po pływaniu.Życzę miłej zabawy i wklejaj zdjęcia.
_________________
-gonzoartur-





http://picasaweb.google.com/111916534060796218782
 
     
skurwon 
Wioślarz



Wiek: 33
Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Zielonka/Ostrowiec
Wysłany: 2012-12-09, 22:41   

Ja mam lasy jacka na swoim Orioniku. Niestety z uwagi na to iż nie często pływam grot i tak zwykle jest w kabinie. Do tego wręcz niemożliwe jest zrefowanie go na bomie w trakcie płynięcia, dlatego w przyszłym sezonie mam nadzieję przy okazji renowacji żagli wstawić reflinki. Mimo wszystko gdy w trakcie urlopu dłuższy czas jestem na łodzi lasy jack to wspaniała sprawa.
_________________
Nie każdy chłop z widłami to Posejdon...
 
     
~Greg_ 
Kapitan


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 09 Gru 2012
Posty: 283
Wysłany: 2012-12-10, 08:50   

Właśnie się zastanawiałem nad zamontowaniem lazy jacka w swoim Orionie ale jeśli miałby utrudnić refowanie w trakcie żeglugi t nie będę go brał nawet pod uwagę. W jaki sposób utrudnia on refowanie?
 
     
~Tomek J 
Admirał


Pomógł: 133 razy
Wiek: 51
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3138
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-10, 10:24   

Greg_ napisał/a:
Właśnie się zastanawiałem nad zamontowaniem lazy jacka w swoim Orionie ale jeśli miałby utrudnić refowanie w trakcie żeglugi t nie będę go brał nawet pod uwagę. W jaki sposób utrudnia on refowanie?

Gorzej, on bardzo utrudnia, a wręcz uniemożliwia zrzucenie lub postawienie grota podczass płynięcia bez pomocy silnika. Trzeba to robić w linii wiatru, przy próbie stawiania, zrzucania lub refowania w pełnym bajdewindzie pod samym fokiem grot i jego listwy pętają się w pajęczynie linek lazy jacka. A to już robi się niebezpieczne, zwłaszcza na jachcie nie grzeszącym nadmierną statecznością. Jeżeli już robić cokolwiek przy grocie - to już lepiej już wyposażyć bom w system linek i bloczków ułatwiających refowanie z kokpitu. Niestety takie wynalazki jak lazy jack, czy też nowomodne wątłe jarzma sterowe które mają służyć zadzieraniu kity do pionu należy zaliczyć do tej kategorii gażetów które ze współczesnych jachtów czynią nieporadne koromysła. :oops:

Tomek Janiszewski
  
 
     
~Greg_ 
Kapitan


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 09 Gru 2012
Posty: 283
Wysłany: 2012-12-10, 11:09   

No to mam sprawę jasną, przekonuje mnie ta argumentacja, nie będzie żadnych lazy jacków, skoncentruje się na modyfikacji noka bomu aby moc rolować grota na nim przy zamontowanej talii, na wykonaniu obciągacza bomu obsługiwanego z kokpitu, doprowadzenia tam fału grota i na wykonaniu jakiegoś patentu do regulacji rogu halsowego grota, może ktoś podpowie jak to zrobić żeby nie wyważać otwartych drzwi?
 
     
~robert zajkowsk 
Admirał



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 16 Paź 2008
Posty: 1391
Wysłany: 2012-12-10, 12:15   

Tomek nie przesadzaj ja pływałem bez pokrowca i bez linek leniwego Jacka ,ale w tym roku to ustrojstwo założyłem bo miałem dośc samotnego szarpania z żaglem jak spadał na pokład ,teraz bym tego ustrojstwa się nie pozbył jest bardzo przydatne a między bajki trzeba włożyć że nie da się postawić albo pozbyć żagla bez silnika ,można nic nię nie pląta aż tak bardzo ,tylko trzeba odpowiednio zamontowac bloczki o tych linek ,nie nad salingiem ale pod salingiem i jest ok .Jedyny minus teraz to przy składaniu masztu trochę więcej roboty .
  
 
     
~maciekzb 
Żeglarz



Wiek: 48
Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 94
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2012-12-10, 12:46   

Tomek J napisał/a:
Greg_ napisał/a:
Właśnie się zastanawiałem nad zamontowaniem lazy jacka w swoim Orionie ale jeśli miałby utrudnić refowanie w trakcie żeglugi t nie będę go brał nawet pod uwagę. W jaki sposób utrudnia on refowanie?

Gorzej, on bardzo utrudnia, a wręcz uniemożliwia zrzucenie lub postawienie grota podczass płynięcia bez pomocy silnika. Trzeba to robić w linii wiatru, przy próbie stawiania, zrzucania lub refowania w pełnym bajdewindzie pod samym fokiem grot i jego listwy pętają się w pajęczynie linek lazy jacka. A to już robi się niebezpieczne, zwłaszcza na jachcie nie grzeszącym nadmierną statecznością. Jeżeli już robić cokolwiek przy grocie - to już lepiej już wyposażyć bom w system linek i bloczków ułatwiających refowanie z kokpitu. Niestety takie wynalazki jak lazy jack, czy też nowomodne wątłe jarzma sterowe które mają służyć zadzieraniu kity do pionu należy zaliczyć do tej kategorii gażetów które ze współczesnych jachtów czynią nieporadne koromysła. :oops:

Tomek Janiszewski
Tomku, przyznam Ci rację, jeśli powiesz ile razy stawiałeś i zrzucałeś grota za pomocą leniwego Jacka na Orionie? :toung:
_________________
https://picasaweb.google.com/100293491509326899267
 
     
~SławekJ 
Kapitan


Pomógł: 17 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 376
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2012-12-10, 13:04   

Ja mam lazy jacka na sasance i zrzucam go sam po wejsciu w linie wiatru bez uzycia silnika. Od 5 lat nie miałem z typ problemu. natomiast grota stwawiam z uzyciem silnika. Ba nawet stojac w dryfie po zrzuceniu grota spokojnie układam grota w pokrowcu i zamykam zamkiem błyskawicznym i dopiero wtedy opuszczam i odpalam silnik. Fok wczesniej jest zrolowany. Jest to duża wygoda dla samodziuelnego pływania , co prawda da sie normalnie żeglowac i bez lazy jacka. Jak kto lubi.

Sławek
 
     
~Tomek J 
Admirał


Pomógł: 133 razy
Wiek: 51
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3138
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-10, 14:18   

maciekzb napisał/a:
Tomku, przyznam Ci rację, jeśli powiesz ile razy stawiałeś i zrzucałeś grota za pomocą leniwego Jacka na Orionie? :toung:

Nie mam lazy jacka na Orionie ale nie przypominam sobie kiedy ostatni raz widziałem koromysło na ktorym stawiano lub zrzucano żagle bez pomocy silnika. Zapalanie silnika jest obowiązkowym punktem programu: bez wzgledu na to czy odchodzi się przy sprzyjająceym kierunku wiatru od nabrzeża na głębokiej wodzie, czy też z bindugi w strefie ciszy.

Tomek Janiszewski
  
 
     
~SławekJ 
Kapitan


Pomógł: 17 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 376
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2012-12-10, 14:47   

Tomek J napisał/a:
Nie mam lazy jacka na Orionie ale nie przypominam sobie kiedy ostatni raz widziałem koromysło na ktorym stawiano lub zrzucano żagle bez pomocy silnika. Zapalanie silnika jest obowiązkowym punktem programu: bez wzgledu na to czy odchodzi się przy sprzyjająceym kierunku wiatru od nabrzeża na głębokiej wodzie, czy też z bindugi w strefie ciszy.


Tomku ja zawsze jak zrzucam grota to robie to bez użycia silnika nawet jak sam żegluje. Roluje foka ostrze do wiatru , gdy grot jest w łopocie puszczam fał , grot zlatuje do worka , ewentualnie poprawiam ręcznie, zapinam zamek i dopiero wtedy opuszczam silnik i go uruchamiam. Gdy wychodzę z portu to stwaiam grota z uzyciem silnika , gdyz juz na silniku z portu wychodzę i tak mi wygodnie , ale grota postawiłbym tez bez uzycia silnika, stawiając najpierw foka.

Sławek
 
     
skurwon 
Wioślarz



Wiek: 33
Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Zielonka/Ostrowiec
Wysłany: 2012-12-10, 15:02   

Jak już pisałem używam lasy jacka na Orionie. Jak najbardziej można postawić i zrzucić grota bez silnika. Refowanie utrudnia w ten sposób że bardzo ogranicza dostęp do bomu i ciężko nawinąć na niego żagiel zwłaszcza że z każdym obrotem jest mniej miejsca.
_________________
Nie każdy chłop z widłami to Posejdon...
 
     
~SławekJ 
Kapitan


Pomógł: 17 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 376
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2012-12-10, 15:28   

skurwon napisał/a:
Refowanie utrudnia w ten sposób że bardzo ogranicza dostęp do bomu i ciężko nawinąć na niego żagiel zwłaszcza że z każdym obrotem jest mniej miejsca.


No i musisz odczepic dirki. System lazy jaka nie nadaje sie do refowania poprzez nawijanie żagla na bom. Trzeba zastosować refbante i system reflinek lub system do szybkiego refowania poprzez refszkentle i refhals wybierane z kokpitu.

Sławek
Ostatnio zmieniony przez SławekJ 2012-12-10, 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
~robert zajkowsk 
Admirał



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 16 Paź 2008
Posty: 1391
Wysłany: 2012-12-10, 15:31   

skurwon napisał/a:
Jak już pisałem używam lasy jacka na Orionie. Jak najbardziej można postawić i zrzucić grota bez silnika. Refowanie utrudnia w ten sposób że bardzo ogranicza dostęp do bomu i ciężko nawinąć na niego żagiel zwłaszcza że z każdym obrotem jest mniej miejsca.
Przpraszam jeszcze nigdy nie widziałem aby mając leniwego jacka i pokrowiec nawijać grota na bom ,w ten sposób go refująć ,ja do refowania mam reflinki i taki mały patent jak linka szybkiego refowania .Opisz swój sposób . Od ;) pisaliśmy ze Sławkiem w tym samym czasie :] już wiem o co chodzi .
  
 
     
skurwon 
Wioślarz



Wiek: 33
Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Zielonka/Ostrowiec
Wysłany: 2012-12-10, 16:12   

Oriona kupiłem w zeszłym sezonie, że się tak wyrażę z "dobrodziejstwem inwentarza" którym był również lasy jack. Nie wiem jak używał go poprzedni właściciel (i czy w ogóle go używał bo mógł przecież też go zakupić z łodzią). Fakt faktem żagiel jest zupełnie standardowy bez możliwości zrefowania go inaczej jak na bomie. Po zluzowaniu linek Lasy, możliwe jest teoretycznie zrolowanie kilku warstw lecz jest to na tyle kłopotliwe iż wolałbym tego nie robić przy wietrze wymagającym refowania. Dlatego już po sezonie muszę przerobić grota.
_________________
Nie każdy chłop z widłami to Posejdon...
 
     
~Greg_ 
Kapitan


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 09 Gru 2012
Posty: 283
Wysłany: 2012-12-10, 17:20   

gdzieś widziałem schemat szybkiego refowania grota z kokpitu, miało to działać na zasadzie liny poprowadzonej od refbanty po stronie noku, potem do bomu, wzdłuż niego, znów do refbanty blisko masztu i na pokład. Czy coś takiego sprawdzi się w praktyce?

znalazłem, chodzi mi o coś w tym stylu: http://www.harken.com/pdf/4171.pdf
  
 
     
+Dawidus 
Admirał


Pomógł: 111 razy
Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1281
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2012-12-10, 21:17   

SławekJ napisał/a:
zapinam zamek i dopiero wtedy opuszczam silnik i go uruchamiam


osobiście radzę nie zapinać zamka przed stabilnym zacumowaniem jachtu . Dobra praktyka żeglarska to nakazuje. Zapięcie zamka wydłuża czas postawienia grota a ten w sytuacji manewru awaryjnego bywa niezbędny. Pisał o tym między innymi Jerzy Kuliński. Może mniej to ważne na śródlądziu ale dobre zwyczaje warto nabywać już tam. Nie żeglujemy z pokrowcami na żaglach :stick:
_________________
Pozdrawiam serdecznie, Dawid.
 
     
~robert zajkowsk 
Admirał



Pomógł: 37 razy
Dołączył: 16 Paź 2008
Posty: 1391
Wysłany: 2012-12-10, 21:35   

Dawidus napisał/a:
SławekJ napisał/a:
zapinam zamek i dopiero wtedy opuszczam silnik i go uruchamiam


osobiście radzę nie zapinać zamka przed stabilnym zacumowaniem jachtu . Dobra praktyka żeglarska to nakazuje. Zapięcie zamka wydłuża czas postawienia grota a ten w sytuacji manewru awaryjnego bywa niezbędny. Pisał o tym między innymi Jerzy Kuliński. Może mniej to ważne na śródlądziu ale dobre zwyczaje warto nabywać już tam. Nie żeglujemy z pokrowcami na żaglach :stick:
Jeśli zaczyna powiewać i zrzucam grota wile go mieć pod zamkiem ,zabezpieczam przed wywianiem ,a jak do cumowania tak samo ,zamek prędzej otworzę jak cztery krawaty .Ale to w moim przypadku każda łódka jest inna .Każdy ma swoją sprawdzoną metodę .Piszę o jeziorach .
 
     
Mietek Bak 



Pomógł: 150 razy
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 5994
Skąd: Lipiany, Hamburg
Wysłany: 2012-12-10, 21:35   

Dawidus napisał/a:
Nie żeglujemy z pokrowcami na żaglach


No patrz Dawidus , nieświadomy czyhających niebezpieczeństw , przeżeglowałem całe dwa tygodnie na Bałtyku nie uwalniając grota z pokrowca :P ;)
 
     
+Dawidus 
Admirał


Pomógł: 111 razy
Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1281
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2012-12-10, 21:44   

Mietek Bak napisał/a:
nieświadomy czyhających niebezpieczeństw , przeżeglowałem całe dwa tygodnie na Bałtyku nie uwalniając grota z pokrowca :P ;)


po prostu " znowu się udało" ;)
Piszę za Jurkiem Kulińskim. Uważam go za bardzo rozsądnego człowieka. Jestem przekonany, że jest to rozsądne. 1000 razy to będzie dmuchanie na zimne ale ten jeden raz może uratować tyłek. Historie takie bywały. I tyle...
_________________
Pozdrawiam serdecznie, Dawid.
 
     
Mietek Bak 



Pomógł: 150 razy
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 5994
Skąd: Lipiany, Hamburg
Wysłany: 2012-12-10, 21:54   

Cytat:
po prostu " znowu się udało" ;)

Ktoś tu kiedyś napisał : lepiej żeglować z kimś , kto ma więcej szczęścia niż wiedzy, niż odwrotnie...
Może ja należę do tych szczęściarzy !? ;) :]
  
 
     
~Greg_ 
Kapitan


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 09 Gru 2012
Posty: 283
Wysłany: 2012-12-10, 22:30   

a co mają powiedzieć Ci, którzy w ogóle nie mają grotów i podróżują z użyciem samych silników ;)
 
     
~Tomek J 
Admirał


Pomógł: 133 razy
Wiek: 51
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3138
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-11, 09:20   

SławekJ napisał/a:
Tomku ja zawsze jak zrzucam grota to robie to bez użycia silnika nawet jak sam żegluje. Roluje foka ostrze do wiatru , gdy grot jest w łopocie puszczam fał , grot zlatuje do worka , ewentualnie poprawiam ręcznie, zapinam zamek i dopiero wtedy opuszczam silnik i go uruchamiam. Gdy wychodzę z portu to stwaiam grota z uzyciem silnika , gdyz juz na silniku z portu wychodzę i tak mi wygodnie , ale grota postawiłbym tez bez uzycia silnika, stawiając najpierw foka.

A jak się ma lazy jack do refowania lub zrzucania grota w warunkach naprawdę tego wymagających, np. na Śniardwach przy półmetrowej fali, tężejącej czwórce i nadciągajacych chmurach? Wtedy bez mocnego silnika nie utrzyma się już jachtu na odpowiednio długi czas w linii wiatru. Czy z lazy jackiem można to zrobić równie łatwo jak bez niego, gdy płynie się pełnym bajdewindem, przy pracującym foku? Bez lazy jacka grot zwykle również wtedy lekko pracuje (zbyt wyluzowany, do pełnego łopotu łatwo mógłby znaleźć się wraz z bomem za burtą). Czy aby na pewno linki lazy jacka nie będą przeszkadzać przy lekko podebranym grocie podczas jego zrzucania? No i temat, przypominam, dotyczy Oriona a nie wyposażonej w ciężki wewnętrzny balast Sasanki.
Co do refowania poprzez nawijanie na bom - standartowym jego efektem jst obwisły nok, zamiatający na wysokości nosów załogi. Można temu zapobiec refując w pobliżu noku wraz z żaglem.. Gazetę Wyborczą (ponieważ jest odpowiednio gruba :] ). Ale tak czy inaczej to półśrodek, np. chcąc użyć wówczas obciągacza bomu musimy wyposażyć go w szotring, co z kolei narazi żagiel na przecieranie. Należy więc nie czekając nowego sezonu wszyć refbanty. Dwie, jedna to za mało.

Tomek Janiszewski
  
 
     
~SławekJ 
Kapitan


Pomógł: 17 razy
Wiek: 50
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 376
Skąd: Charzykowy
Wysłany: 2012-12-11, 09:32   

Tomek J napisał/a:
A jak się ma lazy jack do refowania lub zrzucania grota w warunkach naprawdę tego wymagających, np. na Śniardwach przy półmetrowej fali, tężejącej czwórce i nadciągajacych chmurach?


Tomku tak samo z ta róznica,że żagiel nie spada do wody, lub na pokład i nie szaleje po pokładzie, a od razu schodzi do worka. Z zzucaniem , czy refowaniem nie ma jakiegokolwiek problemu. Refowałem grota z tym systemem na Atlantyku przy 8 B i własnie bez uzycia silnika , bo w nocy złapaliśmy jakis fragment sieci na srube i bez oczyszczenia sruby nie mozna było silnika uzyć , zreszta nie było takiej potrzeby aby uzyc silnik. W nocy przy 8 B i 4 metrowej fali nikt nie będzie nurkował pod jachtem.

Sławek
 
     
~Greg_ 
Kapitan


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 09 Gru 2012
Posty: 283
Wysłany: 2012-12-11, 13:39   

W moim Orionie jest mocowanie silnika na stałe, bez unoszonego pantografu. Czy jest sens kupować silnik z długą stopą i przedłużać mocowanie do góry? Silnik z krótką stopą pasował by idealnie długością ale w tym zakresie mocy który mnie interesuje czyli ok 4 KM często się trafiają używki z kolumna L no i teoretycznie mogą one mieć mniejsze przebiegi niż S-ki z tych samych roczników. Zastanawia mnie tylko, czy taka przedłużona do góry decha będzie wystarczająco stabilna. Spotkał się ktoś z taką przeróbką?
 
     
~mammagamma 
Wilk morski



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Sie 2012
Posty: 567
Skąd: Borkowo
Wysłany: 2012-12-11, 13:54   

Zostawiłbym tak jak jest i silnik z krótką stopą. U mnie, co prawda nie na orionie, ale podejrzewam, że odległości mocowania silnika do wody są podobne, jeździłem na silniku z krótką stopą z 10 lat i to po zafalowanych akwenach i nie było problemów. Silnik podnosiłem tylko na dźwigni w stopie.
_________________
Pozdrawiam Marcin
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

LINKI








WSPÓŁPRACA


Dopłynąć do Marzeń

Zew Oceanu

Klub Morski Sailing Whale

SAILBOOK.pl - Twoja przystań internetowa

INFORMACJA
Sailforum uży­wa obiek­tów cookies - ciasteczek.
Cookies wy­ko­rzys­ty­wa­ne są do ob­słu­gi sesji, bez­pie­czeń­stwa i zwięk­sze­nia wy­go­dy przy lo­go­wa­niu się do ser­wisu. Umoż­li­wiają "zapa­mię­ty­wanie" usta­wień i pre­fe­ren­cji użyt­kow­nika. Infor­ma­cje te wyko­rzys­ty­wa­ne są tylko i wy­łącz­nie w ce­lu właś­ci­we­go funk­cjo­no­wa­nia forum.
Dal­sze ko­rzys­ta­nie z na­szej stro­ny inter­ne­to­wej, bez zmia­ny usta­wień prze­glą­dar­ki inter­ne­to­wej oz­na­cza za­ak­cep­to­wa­nie sto­so­wa­nia cookies.