SailForum - forum żeglarskie
  Regulamin    FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Grupy       Rejestracja    Zaloguj

sailforum.pl


Poprzedni temat «» Następny temat
Czarnogora
Autor Wiadomość
~MarekKryszynski 
Żeglarz



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 62
Wysłany: 2009-08-18, 18:57   Czarnogora

Ktos przemierzyl tamtejsze wody? Pare wskazowek, pls?
Muchas gracias
Marek
_________________
Marek
 
 
~cape 
Admirał



Pomógł: 31 razy
Wiek: 56
Dołączył: 30 Cze 2009
Posty: 1763
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-08-18, 19:07   

Byłem w Czarnogórze jachtem w 2001. Przypłyneliśmy z Włoch. Generalnie trzeba się odprawić, w fiordzie Hercegnowi w porcie Zelenika, lub Bar. Wnosi się "opłatę za światła". W 2001 za jacht 12m 100 DM ( 50 euro). Sympatycznie, tanio i bezpiecznie.
A tu krótkie opowiadanie o tym rejsie.
http://www.sailforum.pl/viewtopic.php?t=7130
_________________
Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć
Krzysztof Chałupczak
 
 
~WojtekM 
Sternik



Pomógł: 7 razy
Wiek: 25
Dołączył: 09 Lis 2005
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-18, 19:54   

Witam,

Byliśmy w Czarnogórze w 2006 roku balastowo-mieczowym jachtem 8m pod polską banderą.
Generalnie było sporo taniej (choć nie zawsze) niż w Chorwacji i jakoś tak sympatyczniej... Wtedy nie traktowano jeszcze turystów w Czarnogórze jak dojne krowy, ale przez te kilka lat mogło się to zmienić...
O ile dobrze pamiętam płaciliśmy coś koło 50 Euro za dwutygodniowy "Permit" (najkrótszy, bo i tak spędziliśmy w Czarnogórze raptem kilka dni) za jacht o długości osiem metrów.

Z Dubrownika popłynęliśmy do BARU:
Jedyna prawdziwa marina w Montenegro (a nawet dwie w jednym basenie, o ile dobrze pamiętam). Bez luksusów, ale sanitariaty, prąd i woda są. Można się odprawić w terminalu promowym. Pracował tam wtedy Polak, Pan Zygmunt Hupka, który szczególną troską otaczał polskie jachty. Generalnie Bar jest nowym i niezbyt ciekawym miastem, ale jest dobrą bazą wypadową do Starego Baru i nad Jezioro Szkoderskie (np. pociągiem).

Z Baru ruszyliśmy do miasta BUDVA:
Miasto fajne, można połazić i pooglądać, sporo knajpek, ale poza starówką przypomina trochę Hel w szczycie sezonu - tłumy, tłumy i jeszcze raz tłumy. Do tego za jednodniowy postój zapłaciliśmy chyba najdrożej w życiu - 52 Euro za jacht 8m!!! W Budvie raczej kotwica na środku zatoki i pontonem do miasta. Na nabrzeżu są niby jakieś toalety, ale w 2006 roku w sierpniu były zamknięte.

Potem popłynęliśmy do KOTORU:
Wspaniałe miasto, naprawdę POLECAM!!! Starówka śliczna, a widok z twierdzy na Bokę Kotorką to niezapomniane przeżycie. Prąd, woda, szalet publiczny i tłumy ludzi, ale nie ma się czemu dziwić...

Ostatnim dla nas portem Czarnogóry było HERCEG-NOVI. Nic ciekawego, miasto turystyczne z małym portem, ale jest stacja benzynowa w porcie i do Zelenika (odprawa graniczna) niedaleko, bo tylko ok. 2-3Mm.

W odwiedzonych portach wszędzie były mooringi.

Oprócz tych miejsc jest jeszcze sporo innych, z pewnością godnych odwiedzenia, ale ich nie znam, więc nie pomogę. :) Polecam "808 portów i zatok. Chorwacja, Słowenia i Czarnogóra".

Pozdrawiam
_________________
WojtekM

http://picasaweb.google.pl/VoytasL
 
 
~MarekKryszynski 
Żeglarz



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 62
Wysłany: 2009-09-28, 15:00   

Bylem w Czarnogorze przed dwoma tygodniami.
Odprawa w Cavtacie przy nabrzezu z tablica „Q”, w pawilonie policji 100m i kapitanacie 200 m od nabrzeza, tam tez nalezy dochodzic po powrocie, nawet jesli ma sie zamiar zostac na noc, bezbolesna, zajmuje kilka minut. Nie ma mooringow, kotwica z dziobu i rufa do nabrzeza. Mozna sie tez odprawic w Dubrovniku.
W Czarnogorze odprawialem sie w Zelenice, takze policja i kapitanat osobno, plus oplata 140E za B50, banderka Czarnogory w pakiecie.
Porty odwiedzane:
Tivat, nowo otwarta marina, gratis w tym sezonie, ogrodzona i zamknieta dla postronnych, z ochroniarzami przy bramie, toalety prawdopodobnie tymczasowe w kontenerach, rano trafilismy na zimna wode, prad platny, trzeba wykupic chip w kiosku marineros. Miasto 3/10, sporo knajpek przy nabrzezu miejskim, nie bardzo jest co ogladac.
Wyspy SW od Tivat, ladnie polozone zabudowania sakralne, oznaki zycia w budynku, na nabrzezu biegajacy luzem nieprzyjaznie nastawiony owczarek, nie ryzykowalismy dojscia.
Risan, nie dochodzilismy, brak obiektow przyciagajacych wzrok.
Gospa od Skrpjela, wyspa z obiektem sakralnym, 8/10, cumowalismy przy nabrzezu SW, za i przed plytko.
Perast, 5/10, cumowalismy rufa do knajpki przy N krancu miasteczka.
Prcanj, na oko 5/10, marina, nie cumowalem.
Kotor 8/10, wyjatkowej urody stare miasto plus obronne mury miejskie wysoko na skale, mooringi, nabrzeze przy ruchliwej ulicy, marne dwa natryski przy klubie „Nautica” czynne od 0930, stojaca brudna i cuchnaca woda.
W calej Zatoce Kotorskiej sporo wojennego zlomu zacumowanego tu i tam.
Budva 8/10, stare miasto troche przypomina Trogir, marina, marne toalety praktycznie nieosiagalne.
Podczas odprawy powrotnej w Budvie niemily incydent w pawilonie policji, ktora dociekala, dlaczego nie meldowalismy sie na policji w kazdym z odwiedzanych portow. Po dluzszych dyskusjach dali za wygrana, z ulga i uczuciem niesmaku odplynelismy.
Marek
_________________
Marek
 
 
grzesiek1969 
Wioślarz



Pomógł: 2 razy
Wiek: 41
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 28
Wysłany: 2010-03-09, 15:53   

Czesc
Czy sa w Czarnogorze miejsca gdzie mozna stac na brzegu?
Chcialbym tam zostawic lodke na dluzej w bezpiecznym miejscu.
_________________
Grzesiek z s/y Kolumbada
 
 
+Jeanneau 



Pomógł: 28 razy
Wiek: 55
Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 687
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-09, 22:41   

Na lądzie łódkę zostawisz bez problemu w Bar.
Byłem tam trzy lata temu, było tanio.
Jest bezpiecznie.
_________________
Marek
A bad day of sailing is much better than a good day at work.
 
 
~MarekKryszynski 
Żeglarz



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 62
Wysłany: 2010-03-10, 13:35   

Czarnogora jest mentalnie na etapie naszej glebokiej komuny. Mysle, ze duze znaczenie moga miec personalne dobre stosunki z decydentami.
Gdybym mial zostawic lodke, chyba wybralbym Tivat. Duza nowa marina, troche na uboczu. Wyglada, ze beda tam chcieli stworzyc osrodek z zapleczem technicznym, cos na ksztalt m. Kremik
_________________
Marek
 
 
~skrzat 
Admirał



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 1709
Wysłany: 2010-09-01, 18:49   

W niedzielę wróciłam z rejsu Chorwacja - Czarnogóra.
Koledzy wyżej podali już wiele informacji. Postaram się je uzupełnić, zwłaszcza o informacje praktyczne.

Łódkę braliśmy w Dubrowniku.
Zwiedziłam już kiedyś to miasto, ale że byli wśród nas tacy, którzy tej perły Adriatyku nie znali - wieczorem odbyliśmy wycieczkę do miasta.

Sprzed mariny ACI jedzie do centrum autobus linii 1A i 1B. Bilety kupuje sie u kierowcy:
10 kun za godzinę jazdy (jedziemy pól) albo 25 kun na dobę.
Piwo w knajpce 22 kuny (w sklepie "Karlowacko" 8.50)
Gałka lodów (raczej "gała") 10 kun.

Następnego dnia popłynęliśmy do Cavtatu, aby zrobić odprawę wyjściową. Tak nam poradzono w marinie, gdyż biura leżą blisko siebie. Trzeba popłynąć do kei miejskiej - o ile sa miejsca. Odprawa bezpłatna i dość szybka. Do luksusowych jachtów motorowych podchodzą agenci i odprawa trwa minutkę.

Odprawę wejściowa zrobiliśmy w Zelenice. Należy stanąć przy betonowej kei z czarnymi odbijaczami. Najlepiej - jeżeli jest miejsce - burtą, gdyż jest bardzo głęboko i trudno rzucić kotwicę.
Za B 50 (8 osób) zapłaciliśmy 137 euro! Dali "winiety" i kazali nakleić na jachcie.
Było jakoś niemiło...Policjant z okienka ostro zareagował, gdy obok naszego kapitana pojawił sie jeden z kolegów. Nie wolno schodzić z jachtu przed odprawą!!

Na noc weszliśmy do Zatoki Kotorskiej - najważniejszej zatoki adriatyckiej, wchodzącej głęboko w ląd. Ma 87 km2 i jest po prostu piękna!
Na środku rozlewiska, zaraz za "przeczką" dwie wysepki. Jedna z malowniczym kościółkiem, druga z zabudowaniami klasztornymi i cmentarzykiem. Można przybić do tej z kościółkiem, a jest to bardzo gościnne miejsce. Pobyt całkowicie bezpłatny. Znajdziemy tu porządne toalety. Uwaga na głębokość, która szybko maleje - kościółek został wybudowany na rafie, wzmocnionej kamieniami.
Na drugiej wysepce mieszkają zakonnicy - usłyszeliśmy "teren prywatny".

c.d.n.
 
 
 
~MarekKryszynski 
Żeglarz



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 62
Wysłany: 2010-09-02, 08:44   

skrzat napisał/a:
Było jakoś niemiło...


Z perspektywy roku, jaki minal od mojego tam pobytu (patrz wyzej), niemile wrazenia z kontaktow z oficjelami nie przewazyly nad niewatpliwym urokiem tamtejszych wod.
Jak tlumaczylo sie skrot linii lotniczej SABENA, padlej jakis czas temu: such a bloody experience, never again...
Marek
_________________
Marek
 
 
~Pawel_kr 
Kapitan



Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 360
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-09-02, 23:10   

kapitan, z którym pływam zwykle po Chorwacji był w tym roku i Czarnogórze. Jego opowieści i artykuł z którego z poprzednich numerów żagli o tym kraju zachęcił mnie do tego by w przyszłym roku popłynac własnie tam. więc z przyjemnością przeczytam o wrażeniach z Twojego pobytu Skrzacie:)
_________________
:)
 
 
 
~skrzat 
Admirał



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 1709
Wysłany: 2010-09-02, 23:34   

c.d.
Rano popłynęliśmy w prawe ramię zatoki, do Kotoru. Wchodzą tutaj również duże wycieczkowce.
Postój na mooringu przy kei wzdłuż deptaka. Po drugiej stronie ulicy stragany z owocami i warzywami. Oferowano też trawaricę i inne miejscowe smakołyki. Rano także wielkie makrele i mule.
Za postój zapłaciliśmy 45 euro. Jest woda i prąd oraz możliwość skorzystania z bezpłatnych pryszniców - zapytać należy "przystaniowego", to pokaże, gdzie iść ( bar Nautica).
Wejście na twierdzę kosztuje 2 euro. Wymaga dośc dużego wysiłku, jest trudne i troche niebezpieczne. Trzeba uważać, ale wysiłek wynagrodzi rozległa panorama Boki Kotorskiej.
W nocy trasa jest oświetlona.
Starówka Kotoru - przepiękna, od 30 lat na Liście Światowego Dziedzictwa Kult. UNESCO.

Wychodząc z Zatoki Kotorskiej należy uważać na promy w przewężeniu - czasem jeden zbliża się z lewej, a drugi z prawej strony.
 
 
 
~cape 
Admirał



Pomógł: 31 razy
Wiek: 56
Dołączył: 30 Cze 2009
Posty: 1763
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-09-03, 09:07   

skrzat napisał/a:
Za postój zapłaciliśmy 45 euro.

Paczpan, w 2001 było gratis
skrzat napisał/a:
Jest woda i prąd oraz możliwość skorzystania z bezpłatnych pryszniców

Takich cudów nie było, ale wzieliśmy pokój w hotelu, celem kąpieli za całe 17 DM (8,5 euro)
skrzat napisał/a:
Wejście na twierdzę kosztuje 2 euro. Wymaga dośc dużego wysiłku, jest trudne i troche niebezpieczne

Lubią się też na tej ścieżce wylegiwać żmije.
_________________
Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć
Krzysztof Chałupczak
 
 
~MarekKryszynski 
Żeglarz



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 62
Wysłany: 2010-09-03, 11:18   

skrzat napisał/a:
możliwość skorzystania z bezpłatnych pryszniców - zapytać należy "przystaniowego", to pokaże, gdzie iść ( bar Nautica).


Korzystalas? Bo to lekka dezinformacja. Jest rzeczywiscie taka mozliwosc, ale nie chcialbym jeszcze raz z niej korzystac...
Marek
_________________
Marek
 
 
~skrzat 
Admirał



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 1709
Wysłany: 2010-09-03, 16:22   

MarekKryszynski napisał/a:
Korzystalas? Bo to lekka dezinformacja. Jest rzeczywiscie taka mozliwosc,

No więc właśnie mówię - jest.
Nie korzystałam.

----
Kolejny etap - wyspa Św. Stefan.
W drodze na tę wyspę warto zatrzymać sie na chwilkę, stanąć na kotwicy i pontonem odwiedzić groty w skałach wybrzeża.

Śwo. Stefan to stara wyspa rybacka, która dziś jest kurortem dla bogatych. Przewodnik podaje, że to wyjątkowo malownicze miejsce ze starą zabudową można zwiedzać za drobną opłatą. Stanęliśmy na kotwicy i spróbowaliśmy zwiedzić to miejsce. Leżąca blisko brzegu wysepka połączona jest z lądem groblą.
Niestety, nie wpuszczono nas w mury miasteczka, informując, że "tylko dla gości hotelowych".
Musi co był tam ktoś znaczny, bo przyjeżdżają do hotelików różne sławy.

Udaliśmy sie na nocleg w kierunku Budwy.

** Dodano: 2010-09-03, 21:04 **
W Budwie stoi się na mooringach, od zewnętrznej strony pomostów pływających. Jest woda i prąd. Opłata postojowa zalezy od długości jachtu.
Zapłaciliśmy , jak nigdzie dotąd - 75 euro za B50.

Budwa to miasto bardzo klimatyczne, z mnóstwem ludzi w wąskich uliczkach średniowiecznego zabudowy.
Ale noc w Budwie to koszmar! Dudniąca muzyka z dyskoteki na plaży nie pozwala spać długo w noc.
Język rosyjski dochodzi z "wypasionych" jachtów motorowych. Na plaży wypożyczalnia skuterów wodnych.
W restauracji - rachunek odręczny, nie można zapłacić kartą, rachunku nie można zabrać...
W pobliżu pomostów brak śmietników, a te, które znaleźliśmy - przepełnione na maxa.

W Budwie zrobiliśmy odprawę. Procedura jeszcze dłuższa niż w Zelenice - ponowna dokładna kontrola wszelkich dokumentów jachtu, umowy czarteru, a także skanowanie paszportów.
Nigdy więcej Budwy!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna
SailForum.pl by arcy ||

arcy | Blachownia | stopery szotów | forum żeglarskie | Serwis turystyczny FabrykaWakacji.pl


SAJ | SAMOSTER | Biały Wieloryb | Pod żaglami po Mazurach | PZŻ | SSI - Jerzy Kuliński | Szkutnik Amator


sailforum.pl

sailforum.pl

sailforum.pl