Pomógł: 18 razy Wiek: 58 Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 177
Wysłany: 2010-03-08, 21:08 Regulacja grota
marq 4x4 napisał/a:
Do regulacji napięcia liku przedniego lepiej używać cuningham - a
Racja 100%. Ten kto wybiera lik przedni grota przez kabestan to "niszczyciel" żagla.
leo828 napisał/a:
Na żadnym (z wyjątkiem regatowych) nie widziałem cuningham'a. Po co komplikować to co powinno być proste.
Nie ma nic prostszego niż cuningham (jedna linka, przelotka i knaga-koniec). A Ci co nie stosują takiego prostego urządzenia nie wiedzą nic o pracy żagla zwanego grotem.
** Komentarz dodany przez: cogwheel: 2010-03-09, 23:38 ** Przeniosłem z wątku o budowie Pasji.
_________________ amateur
Ostatnio zmieniony przez cogwheel 2010-03-09, 23:34, w całości zmieniany 1 raz
W turystycznych jachtach baaaaardzo rzadko albo jeszcze rzadziej spotyka się takie rozwiązania a za to w 99,9 % stosuje się kabestany.
Nie miałem i nie używałem cunigham'a a mimo to pływałem i dziś się dowidziałem że wszystko źle...
Kto takich rzeczy uczy poza szkołami regatowymi...?
Pomógł: 18 razy Wiek: 58 Dołączył: 12 Mar 2008 Posty: 177
Wysłany: 2010-03-08, 23:01
robhosailor napisał/a:
bo kleszcze kraba nie mają cuninghamów
A powinny mieć!
** Dodano: 2010-03-08, 23:07 **
Hobby Styl napisał/a:
resztą całość strony bardzo ciekawa.
Nic ciekawego. Stare,drogie i niepotrzebne. Nabijanie kasy. Do 25 m2 grota wystarczy "sznurek" zawiązany do bomu, przez luwers w grocie, przelotkę koło piety masztu i na małą knagę . Lik przedni grota nie wymaga dużego napięcia. Trymuje się go luźno by móc kontrolować "granice łopotu" .
Dzięki amateur,
cały sezon pływałem z pomarszczonym nieco
przednim likiem grota, wybieranie fału niewiele dawało,
a to takie proste. Pewnie gdybym spytał Tomeckiego,
albo innego emerytowanego regatowca, to by mi doradził
Teraz cuningham jest oczywistym rozwiązaniem,
ale sam na to nie wpadłem
Pomogłeś
_________________ pozdrawiam
Janusz Rolfok
Pomorze Zachodnie
jest wiatr, co usta kobiety rozchyla, jest taki wiatr...
jest blask, co uda kobiety odsłania, jest taki blask...
Nie wiem jak sa "standartowo" szyte zagle turystyczne,ale pamietaj(zdjecie amatora pokazuje wyraznie),ze potrzebna jest Tobie przy grocie dodatkowa remizka(i wzmocniona czesc zagla wokol niej ).
Poza tym ,to o czym wspominalem kiedys (Fromel pytal o refowanie),jezeli remizka pierwszego refu(stojac na nadbudowce lub pokladzie)jest przez Ciebie osiagalna,to stosujac talie z malych bloczkow(np.Harkena 226 i 227 plus Cunningham Hooks jak na Twoja lodke),ale z dostatecznie dluga linka by mozna to kontrolowac z kokpitu ,to upieczesz refowanie i kontrole liku przedniego grota ... .Kabestan do falow(nie tylko przy tej wielkosci lodki bo i wiekszych uzywasz jako "drugi bieg",czyli po recznym postawieniu zagla podejmujesz decyzje,czy rzeczywiscie,bez kabestanu zagiel bedzie zle sie ukladal.W przypadkach ,gdzie ktos bezmyslnie stawia np.grota poprzez kabestan,(tak jak wspomnial amator), nazwalbym znecaniem sie nad zaglem.Jako przyklad , http://www.ronstan.com/ma...aul_systems.asp
Witam
Standardowo wszystkie groty mają cuningham i grot Horna też taki ma.Spokojnie może go używać.
Jeżeli w grocie macie tzw.ref wypłaszczający,czy go używacie ?
Pomógł: 4 razy Wiek: 37 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 317 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-03-09, 09:19
amateur napisał/a:
cuningham
ile razy tą nazwę widzę to się zastanawiam:
czy to to samo co po staro-polsko-zeglarsku "HALS" (jako lina) czy co innego ?
_________________ Wojtek Bartnicki
________________________________________
Nie wiem co łatwiej zbudować - drewniany dom czy drewnianą łódkę...ale na pewno wiem, co jest przyjemniejsze...hmmmm...
Pomógł: 23 razy Wiek: 53 Dołączył: 24 Paź 2008 Posty: 1331 Skąd: Dziekanów Polski
Wysłany: 2010-03-09, 09:32
amateur napisał/a:
robhosailor napisał/a:
bo kleszcze kraba nie mają cuninghamów
A powinny mieć!
Tia... odpowiedział autorytatywnie i z wykrzyknikiem, choć nigdy z takim żaglem nie pływał, a pewnie z bliska go też nie widział
Figa z makiem, ucho od śledzia i guzik prawda - To nie jest żagiel bermudzki, w tym żaglu napięcie liku przedniego realizowane jest podobnie, jak w łacińskim, tzn. lik jest napięty na stałe wzdłuż rei, a wybrzuszenie kleszczy kraba realizowane jest przez zbliżenie lub rozsunięcie rej. I do tego jest inna linka (roboczo, choć nie jestem pewien, czy fachowo, nazywaliśmy ją gejtawą, chociaż mogłaby się też nazywać dirką). Może jednak nie ucz Polinezyjczyków, jak jest na Polinezji, bo będzie śmieszno
** Dodano: 2010-03-09, 09:41 **
bartnik napisał/a:
amateur napisał/a:
cuningham
ile razy tą nazwę widzę to się zastanawiam:
czy to to samo co po staro-polsko-zeglarsku "HALS" (jako lina) czy co innego ?
Dawno, dawno temu (można popatrzeć na rysunki żagli w starych książkach - np. u Plucińskiego), to w rogu halsowym grota bermudzkiego była tylko jedna remizka i do niej była mocowana linka "hals", która służyła do utrzymania tego rogu (halsowego) żagla na swoim miejscu i nie było możliwości regulowania nią napięcia liku przedniego - trzeba było do tego wybrać fał i tyle.
Pomógł: 40 razy Wiek: 49 Dołączył: 03 Maj 2006 Posty: 745 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-03-09, 10:10
Rolfok napisał/a:
cały sezon pływałem z pomarszczonym nieco
przednim likiem grota, wybieranie fału niewiele dawało,
a to takie proste
Janusz przecież dawniej prostowało się te fałdki przewiązując linkę przez luwers (tą remizkę w żaglu) i dalej linkę wiązało się do masztowego okucia bomu... też działało i nie nazywało się Cuningham...
http://images.google.com/...ved=0CB4QsAQwAw
Na dole strony jest zdjecie w trzech fazach(grot z fokiem w kolorze pink-symulacja komputerowa)pokazujace jak Cunningham wplywa na sprawnosc zagli.Po kliknieciu na zdjecie znajdziecie opis rowniez.
Czyli uzywales cunninghama sam o tym nie wiedzac To ze bez bloczka zwrotnego i knagi nie ma znaczenia No i to ze w czasie jazdy nie regulowales napiecia liku.
** Dodano: 2010-03-10, 08:52 **
Hobby Styl napisał/a:
Nie miałem i nie używałem cunigham'a a mimo to pływałem i dziś się dowidziałem że wszystko źle...
Kto takich rzeczy uczy poza szkołami regatowymi...?
Adamie, problem lezy w poziomie wiedzy instruktorow Jesli zdecydowana wiekszosc z nich nie potrafi poprawnie trymowac zagli( bo nikt ich nie nauczyl) to jak maja uczyc
tego , czego sami nie potrafia. Znam paru, ktorzy nigdy nie widzieli z bliska spinakera.
Dlatego z uporem maniaka zachecam wszystkich do poprobowania sil w amatprskich
regatach. Samo obejzenie sprzetu konkurencji spora daje, ludzie w wiekszosci sa
zyczliwi i dziela sie doswiadczeniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum