SailForum forum żeglarskie Strona Główna
 Regulamin   FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: fromel
2010-09-17, 23:31
Stawianie masztu na 9m jachcie? Dziecinnie proste! [film]
Autor Wiadomość
mazury.info.pl
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 02:04   Stawianie masztu na 9m jachcie? Dziecinnie proste! [film]

Witam
Stawianie masztu może być dziecinnie proste. W dzisiejszych czasach nie potrzeba czterech silnych chłopa, aby postawić maszt na 9-metrowym jachcie...

...zobaczcie sami: Film pt. Stawianie masztu dziecinnie proste.

Jednocześnie ważna uwaga - przed nagraniem materiału zarówno jacht jak i cały osprzęt został dokładnie sprawdzony aby zapewnić maksimum bezpieczeństwa. Masztu w żadnym wypadku nie powinny podnosić ani opuszczać dzieci. Film miał pokazać, że stawianie masztu może być dziecinnie proste :)
 
     
~nunak 
Admirał


Pomógł: 52 razy
Wiek: 56
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3546
Skąd: Łomianki
Wysłany: 2008-12-16, 09:17   

Nie rozumiem, co w tym odkrywczego?
Raczej norma. Powiedziałbym nawet, że już archaik. Obecnie elektryczny silniczek stawiający maszt jest w modzie. Może być na pilota.
 
     
~wit 
Wilk morski


Pomógł: 17 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 666
Skąd: Złotokłos
Wysłany: 2008-12-16, 09:48   

nunak napisał/a:
Raczej norma. Powiedziałbym nawet, że już archaik. Obecnie elektryczny silniczek stawiający maszt jest w modzie. Może być na pilota.


Tylko z głową dobierany. Made in China polecany do warsztatów samochodowych na Piruecie nie dokończył stawiania masztu na wiosnę :(
W tym roku instalowana będzie wciągarka od wranglera, zobaczymy jak sobie poradzi...
 
     
~Blazjo 
Admirał
SailForumowy



Pomógł: 47 razy
Wiek: 30
Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 2052
Skąd: Mazury
Wysłany: 2008-12-16, 10:20   

Silnik silnikiem, a tu jedna kobitka sobie radzi. Takie rozwiązanie jest dużo lepsze, bo masa silnika to tylko balast. Załogantka nie jest "monofunkcyjna".

Powinna to być nauczka dla czarterowni, jak powinny być jachty przygotowane...

p.s muzyczka w filmie strasznie drażniąca :wecko:
_________________
Pozdrowienia z pokładu Sportiny 597 S/Y Gocha: http://sportina.net
To już 26 lat :)
 
     
+Bosy 


Pomógł: 36 razy
Wiek: 48
Dołączył: 11 Maj 2006
Posty: 1620
Wysłany: 2008-12-16, 10:49   

mazury.info.pl napisał/a:
Jednocześnie ważna uwaga - przed nagraniem materiału zarówno jacht jak i cały osprzęt został dokładnie sprawdzony aby zapewnić maksimum bezpieczeństwa. Masztu w żadnym wypadku nie powinny podnosić ani opuszczać dzieci. Film miał pokazać, że stawianie masztu może być dziecinnie proste
No i chyba powinno być to wyraźnie napisane na początku lub końcu filmiku (coś w stylu "nie róbcie tego w domu" ;) )
_________________
Pozdrawiam
Bosy
 
     
Murfel 



Pomógł: 37 razy
Wiek: 64
Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1877
Skąd: Iława
Wysłany: 2008-12-16, 11:25   

Używam tego systemu na swojej łódce od sześciu lat.

1. Tak łatwe "korbelkowanie" jest możliwe tylko wtedy gdy:
a/ pierwsze 30-40 cm, licząc od widełek wspornika masztu na rufie, było podniesione przy wsparciu kogoś z kokpitu
b/ bezstresowe kręcenie korbą jest możliwe przy kabestanie samoknagującym

2. Zabrakło mi na filmiku korekty naciągu i knagowania achtersztagu - zwykle maszt podnosi się przy poluzowanym achtersztagu,

3. Obserwując moment wkładania przetyczki oraz trochę niestabilne zachowanie się stopy masztu myślę, że nie do końca są prawidłowe relacje między naciągiem sztagu , want i achterszatagu

Filmik fajny, zasada podnoszenia dobra - ewentualny silnik elektryczny - przerost formy nad treścią.
_________________
"Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht . . . "


Andrzej Różycki
vel MURFEL
 
     
~wit 
Wilk morski


Pomógł: 17 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 666
Skąd: Złotokłos
Wysłany: 2008-12-16, 11:33   

Murfel napisał/a:
ewentualny silnik elektryczny - przerost formy nad treścią.

teść zmuszony był do silnika, maszt u niego jest jak noga słonia, kto widział to tylko kiwał z uznaniem :]
 
     
mazury.info.pl
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 12:28   

Murfel napisał/a:

1. Tak łatwe "korbelkowanie" jest możliwe tylko wtedy gdy:
a/ pierwsze 30-40 cm, licząc od widełek wspornika masztu na rufie, było podniesione przy wsparciu kogoś z kokpitu


Nic z tych rzeczy. Od poczatku do konca - tylko dziecko i korba i zadnych wspomagaczy. Kwestia dobrania odpowiednich przelozen i porzadnego wykonania.

** Dodano: 2008-12-16, 12:32 **
nunak napisał/a:
Nie rozumiem, co w tym odkrywczego?
Raczej norma. Powiedziałbym nawet, że już archaik. Obecnie elektryczny silniczek stawiający maszt jest w modzie. Może być na pilota.


Norma? Prawie na zadnym jachcie czarterowym nie da sie w ten sposob postawic masztu.

Po pierwsze trzeba uniesc masz przed podnoszeniem za pomoca kabestanu, po drugie do krecenia kabestanem trzeba najczesciej silnego faceta. Wynika to z 'oszczednosci' na kabestanach i zlego dobrania przelozen.

Mam zamiar promowac dobre rozwiazania ku rozwojowi wygodnej i bezpiecznej zeglugi. Niebawem kolejne filmiki...
 
     
+Pseudokibic 
Admirał



Pomógł: 55 razy
Wiek: 38
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1553
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-16, 12:49   

Murfel napisał/a:
Używam tego systemu na swojej łódce od sześciu lat.

1. Tak łatwe "korbelkowanie" jest możliwe tylko wtedy gdy:
a/ pierwsze 30-40 cm, licząc od widełek wspornika masztu na rufie, było podniesione przy wsparciu kogoś z kokpitu
b/ bezstresowe kręcenie korbą jest możliwe przy kabestanie samoknagującym



ad a/ Niekoniecznie, jeśli kabestan jest dwubiegowy, wtedy przełożenie jest naprawdę olbrzymie, trzeba się tylko sporo nakręcić, ale idzie lekko, nawet na początku. Ja osobiście zaczynam na drugim biegu a potem szybko zmieniam na 1:1 by wreszcie pod koniec ciągnąć zupełnie ręcznie.

ad b/ prawda. Przed wypożyczeniem Binga instruują nawet co do liczby zwojów na kabestanie - nie mniej niż 4-5, wtedy nie powinno nic się obluzować/ześlizgnąć.
_________________
W żeglarstwie regatowym nonsensem jest mówić o pechu - S. Wysocki
http://blogsternika.com
 
     
mazury.info.pl
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 12:55   

Pseudokibic napisał/a:

ad a/ Niekoniecznie, jeśli kabestan jest dwubiegowy, wtedy przełożenie jest naprawdę olbrzymie, trzeba się tylko sporo nakręcić, ale idzie lekko, nawet na początku. Ja osobiście zaczynam na drugim biegu a potem szybko zmieniam na 1:1 by wreszcie pod koniec ciągnąć zupełnie ręcznie.


Dokladnie. Na filmie spostrzegwaczy zauwaza, ze dziewczynka najpierw kreci korba w jedna strone jedna reka, a potem w druga (po zmianie biegu) dwoma.
 
     
+Mors 



Pomógł: 91 razy
Dołączył: 13 Mar 2005
Posty: 4195
Skąd: Opole
Wysłany: 2008-12-16, 15:26   

Fajne - łatwo, lekko i przyjemnie...
- dlaczego dzieci nie mogłyby podnosić masztu? A co w przypadku, jeśli właściwie tylko one załogę stanowią?
- taki drobiazg zwrócił moją uwagę - właściwie zupełny brak zainteresowania tym podnoszącym się masztem załogi /chłopak z burty na burtę się przemieszczał też/. Dobra dobra - wiem! Fajna korbka, kabestan z zaciskiem, osprzęt i łódka sprawdzone... Jednak zawsze może zdarzyć się coś i...? Jeśli promować, to mimo wszystko bez takiej ufności ludzi w to, że nic nie może się wydarzyć. Ale może mylne wrażenie odniosłem?

Pozdrawiam ciepło.
 
     
mazury.info.pl
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 16:04   

Mors napisał/a:
- dlaczego dzieci nie mogłyby podnosić masztu?

<...>
Cytat:
Jednak zawsze może zdarzyć się coś i...

Właśnie dlatego.
 
     
+gpl 


Pomógł: 113 razy
Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 3302
Wysłany: 2008-12-16, 16:17   

Czy ten film to reklama sprawności działania łódek pana Bełbota? :)

W innym wypadku zupełnie nie rozumiem sensu robienia takiego filmiku.
 
     
~skrzat 
Admirał



Pomogła: 42 razy
Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 2392
Wysłany: 2008-12-16, 17:04   

Mamy tak od dawna - sama stawiam, chociażem kobitka niewielka :)
 
     
+Maca 
Admirał



Pomógł: 101 razy
Wiek: 36
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 3192
Skąd: Iława
Wysłany: 2008-12-16, 19:07   

Właśnie mało chodziło tu o stawianie masztu, tylko o reklamę, większość forumowiczów to potencjalni klienci czarterowni, za jakiś czas zobaczycie jak pięknie i bezstresowo wasz pies może zrolować foka :D
_________________
Radek Kamrowski
 
     
~nunak 
Admirał


Pomógł: 52 razy
Wiek: 56
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3546
Skąd: Łomianki
Wysłany: 2008-12-16, 19:31   

skrzat napisał/a:
Mamy tak od dawna - sama stawiam, chociażem kobitka niewielka


Tak jak pisałem - rozwiązanie stare jak świat, tyle, że osprzęt dobrany.

mazury.info.pl napisał/a:
Prawie na zadnym jachcie czarterowym nie da sie w ten sposob postawic masztu.


Co nie oznacza, że trzeba nad tym w zachwyt wpadać. Raczej świadczy to tylko źle o poziomie czarterowni.

A ile pobierasz za reklamę na tym forum? ;)
Ostatnio zmieniony przez nunak 2008-12-16, 20:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
~Bubu 
Admirał



Pomógł: 21 razy
Wiek: 24
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 1038
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-16, 19:48   

Miło popatrzeć, tylko szkoda że ten jacht aż tak drogi w czarterze. 560zł/d to jednak wysoka cena... ;)
 
     
~Atlantyk 
Wilk morski



Pomógł: 23 razy
Wiek: 63
Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 622
Skąd: Jel. Góra
Wysłany: 2008-12-16, 20:17   

Dla mnie 9 metrowy jacht to Carter - 30 , proszę na nim postawić maszt tym sposobem !!! , Ja na swoim 7,65 bez dżwigu ani rusz !
 
     
~junak73 
Admirał



Pomógł: 26 razy
Wiek: 41
Dołączył: 27 Wrz 2007
Posty: 1484
Skąd: Rumia k/Gdyni
Wysłany: 2008-12-16, 20:31   

hehe dokładnie ja na swojej optmce też bez dzwigu nie podchodzę, ale daleko na m do łodek z patentemi do kładzenia masztu rodem z bolywood mazury
_________________
pozdrawiam Zbyszek
https://www.facebook.com/...478981395528679
 
     
+Jachtyzklasą 



Pomógł: 63 razy
Wiek: 51
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 655
Skąd: Węgorzewo
Wysłany: 2008-12-16, 20:36   

Albo mam jakieś zwidy albo coś się nie zgadza! Pomiędzy 32 a 34 sekundą filmu maszt jest jeszcze stawiany, dziewczynka kręci korbą, a wolny koniec liny nawija się na kabestan zamiast zchodzić z niego do kokpitu. :unsure:
 
     
mazury.info.pl
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 20:46   

głupol napisał/a:
Czy ten film to reklama sprawności działania łódek pana Bełbota? :)
W innym wypadku zupełnie nie rozumiem sensu robienia takiego filmiku.


Powodów dla których powstał ten wątek i film jest kilka.
1. Film ma pokazać, że można przygotować jacht tak, aby było bezpiecznie i wygodnie. Szczególnie ważne dla nizbyt sprawnych lub niepełnosprawnych.
2. Pokazanie, że jachty czarterowe jednak różnią się nie tylko wielkością i ceną ale także wygodą obsługi... i skąd m.in. biorą się różnice w cenie czarteru.
3. Przede wszystkim zachęta do naśladowania dobrych rozwiązań przez inne firmy czarterowe, któych właściciele zaglądają na to forum.
4. Przyczynek do konkretnej dyskusji nt. dobrych rozwiazan w dlugie zimowe wieczory

Dlaczego jacht Bełbota? Bo był 'pod ręką'.

Reklama? Po obejzeniu filmu (jacht jest oklejony, jak większość na Mazurach) byc moze ktos sie skusi... chociaz nie sądze, aby tylko wygoda podnoszenia masztu miała znaczący wpływ na decyzję o wyborze jachtu. Jezeli dla kogoś ta kwestia jest istotna (np. dziadek plywajacy z wnukami) to i bardzo dobrze, ze bedzie wiedzial gdzie taki jacht znalezc.

Bubu napisał/a:
Miło popatrzeć, tylko szkoda że ten jacht aż tak drogi w czarterze. 560zł/d to jednak wysoka cena... ;)


Fakt... ale nie ma przymusu plywania Bingo w srodku sezonu.

nunak napisał/a:
skrzat napisał/a:
Mamy tak od dawna - sama stawiam, chociażem kobitka niewielka

Tak jak pisałem - rozwiązanie stare jak świat, tyle, że osprzęt dobrany.


Widzisz, takie to proste, a jednak 'trudne' dla wielu innych.

nunak napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Prawie na zadnym jachcie czarterowym nie da sie w ten sposob postawic masztu.

Co nie oznacza, że trzeba nad tym w zachwyt wpadać. Raczej świadczy to tylko źle o poziomie czarterowni.


Wnioski niech kazdy sam wyciaga. Ja przedstawiam fakty.

Maca napisał/a:
Właśnie mało chodziło tu o stawianie masztu, tylko o reklamę, większość forumowiczów to potencjalni klienci czarterowni, za jakiś czas zobaczycie jak pięknie i bezstresowo wasz pies może zrolować foka :D


Kto wie? Jezeli znajde odpowiedniego psa... :P

nunak napisał/a:
A ile pobierasz za reklamę na tym forum? ;)


Pytasz, bo chciałbys skorzystac z moich uslug? ;)
 
     
~Blazjo 
Admirał
SailForumowy



Pomógł: 47 razy
Wiek: 30
Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 2052
Skąd: Mazury
Wysłany: 2008-12-16, 21:36   

Atlantyk, junak73, to spróbujcie tymi swoimi małosolankami przejść pod mostem wysokim na 4m. Powodzenia w szukaniu dźwigu :]

Inne akweny, inne jachty. Ważne by umieć dobrać właściwy jacht do właściwego akwenu. Nie pchać się Carterem na śródlądzie, a Bingiem na morze.
_________________
Pozdrowienia z pokładu Sportiny 597 S/Y Gocha: http://sportina.net
To już 26 lat :)
 
     
~nunak 
Admirał


Pomógł: 52 razy
Wiek: 56
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3546
Skąd: Łomianki
Wysłany: 2008-12-16, 21:47   

mazury.info.pl napisał/a:
Pytasz, bo chciałbys skorzystac z moich uslug? ;)


Może jakiś barter? :]

** Dodano: 2008-12-16, 21:52 **
Atlantyk napisał/a:
Dla mnie 9 metrowy jacht to Carter - 30 , proszę na nim postawić maszt tym sposobem !!!


Pływa po Mazurach taka małosolna (Blazjo - fajnie to określiłeś :] ) Reja, która kładzie maszt w biegu przed mostem i zaraz za nim błyskawicznie stawia. Oczywiście działa tam wyciągarka elektryczna. Ale da się i to bardzo sprawnie. Takielunek też tak dopracowany, że niemal od razu na żagielkach płynie.
 
     
mazury.info.pl
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 22:14   

nunak napisał/a:
mazury.info.pl napisał/a:
Pytasz, bo chciałbys skorzystac z moich uslug? ;)

Może jakiś barter? :]

No to pomieniom! - jak mawiaja druzja zza Buga. :]
 
     
~Atlantyk 
Wilk morski



Pomógł: 23 razy
Wiek: 63
Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 622
Skąd: Jel. Góra
Wysłany: 2008-12-16, 22:30   

Dlatego uważam , że w tytule filmu powinno być dopisane , że patent dotyczy jachtów śródlądowych , a tak po obejżeniu byłem zawiedziony , a już myślałem , że ktoś naprawdę wymyślił coś nowego !!!
 
     
Murfel 



Pomógł: 37 razy
Wiek: 64
Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 1877
Skąd: Iława
Wysłany: 2008-12-16, 22:37   

Mietku,

Tobie też by się przydał taki patent !
Ile ATLANTYK ma wzrostu ?
Możesz przejść pod mostem w Wolinie ?
_________________
"Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht . . . "


Andrzej Różycki
vel MURFEL
 
     
~mmaacc 
Admirał
...to taki żarcik...



Pomógł: 58 razy
Wiek: 44
Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 3311
Skąd: Piastów
Wysłany: 2008-12-16, 22:44   

A mnie się to podoba. Widziałem jak to działa i doceniam staranność wykonania oraz szczegółowe przemyslenie detali, które decydują o sukcesie. Zdarzało mi się kilka razy pływać na łódkach p. Bełbota. Zawsze były dość skromnie wyposażone, ale za to bardzo odporne na dziwne pomysły lub niewiedzę użytkowników.

A teraz radosna historyjka o stawianiu masztu.
Zdarzyła mi sie drobna awaria. Byłem własnie blisko mariny Pana Bełbota. Skorzystałem z jego pomocy i zostałem na noc. Z kanału Niegocińskiego wyszło Bolero z położonym masztem i w takim stanie podeszło do pomostu. Z tym, że maszt jakoś dziwnie wystawał ... za burtę. Był zgięty o jakies 30stopni na wyskości salingu. Okazało się, że załoga to "odrabiający" obowiązkowy kurs żeglarski studenci AWF... Przy stawianiu masztu do korby kabestanu postawili najsilniejszego zapaśnika. Kazali mu kręcić, to kręcił... Nie zauważyli, że wanta zaczepiła się o coś na pokładzie, a on kręcił... Gładko pokonał opór. Zatrzymal go dopiero krzyk skipera....
_________________
Ahoj!
_________________
MACiek
 
     
~Blazjo 
Admirał
SailForumowy



Pomógł: 47 razy
Wiek: 30
Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 2052
Skąd: Mazury
Wysłany: 2008-12-16, 23:07   

Aż m i się taki dowcip przypomniał:
Winda w, jedzie nią kilka osób. Nagle słychać łupnięcie i winda się zatrzymuje.
Mija chwila. Winda ani drgnie. Do przycisków podchodzi jakiś jajogłowy i zaczyna z furią walić w nie pięścią. Jednak winda nie chce ruszyć. Do przycisków podchodzi napakowany drech, odsuwa jajogłowego i uderza z dyńki w guziki. Winda rusza. W tym momencie drech z dumą mówi do jajogłowego: "Bo to trzeba mieć tu, a nie tu" wskazując kolejno na swe umięśnione łapy i "mądrą" głowę, która uratowała ich z opresji.
_________________
Pozdrowienia z pokładu Sportiny 597 S/Y Gocha: http://sportina.net
To już 26 lat :)
 
     
~Atlantyk 
Wilk morski



Pomógł: 23 razy
Wiek: 63
Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 622
Skąd: Jel. Góra
Wysłany: 2008-12-16, 23:18   

M U R F E L : Pod mostem w Wolinie przechodzę zawadzając jedynie anteną UKF , a z tym patentem walczyłem parę lat temu , ale się poddałem , uważam , że to za dużo żelastwa na pokładzie i będzie mało wykorzystane na Zalewie !
 
     
+Pseudokibic 
Admirał



Pomógł: 55 razy
Wiek: 38
Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1553
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-16, 23:31   

mmaacc napisał/a:


A teraz radosna historyjka o stawianiu masztu.
Zdarzyła mi sie drobna awaria. Byłem własnie blisko mariny Pana Bełbota. Skorzystałem z jego pomocy i zostałem na noc. Z kanału Niegocińskiego wyszło Bolero z położonym masztem i w takim stanie podeszło do pomostu. Z tym, że maszt jakoś dziwnie wystawał ... za burtę. Był zgięty o jakies 30stopni na wyskości salingu. Okazało się, że załoga to "odrabiający" obowiązkowy kurs żeglarski studenci AWF... Przy stawianiu masztu do korby kabestanu postawili najsilniejszego zapaśnika. Kazali mu kręcić, to kręcił... Nie zauważyli, że wanta zaczepiła się o coś na pokładzie, a on kręcił... Gładko pokonał opór. Zatrzymal go dopiero krzyk skipera....


To dlatego teraz u Bełbota mówią, że przy stawianiu maszt ma cały czas iść lekko do góry, a im bardziej pionowo stoi, tym lżej ma iść ;-). I jak pojawi się opór, to koniecznie trzeba sprawdzić, czy wanty, fały lub achtersztag się nie zaczepił.

Do kolegów dyskutujących powyżej:
- patent nie jest "stary jak świat", bramka, dodatkowe wanty kolumnowe nie są bardzo wiekowym rozwiązaniem, zwłaszcza w dobrej konfiguracji

- czy ktoś zna dobre rozwiązanie pozwalające nie wypinać wszystkich pełzaczy i nie odpinać bomu przy kładzeniu masztu? Moje myślenie idzie w kierunku "długiej pięty" masztu, czyli maszt stoi przesunięty do przodu w stosunku do osi obrotu okucia, ew. wysokich cęgów z wysoko umieszczoną osią obrotu masztu Czyli jak kładziemy maszt, to nadal jest spora odległość między kolumną masztu a pokładem/suwklapą.
Czy też można to rozwiązać jakoś inaczej? Bo to dopiero byłaby wygoda. Z samą "pałą" mazuranci radzą sobie aktualnie już całkiem nieźle, co zresztą widać na filmie.

Pozdrawiam

Piotr
_________________
W żeglarstwie regatowym nonsensem jest mówić o pechu - S. Wysocki
http://blogsternika.com
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

LINKI








WSPÓŁPRACA


Dopłynąć do Marzeń

Zew Oceanu

Klub Morski Sailing Whale

SAILBOOK.pl - Twoja przystań internetowa

INFORMACJA
Sailforum uży­wa obiek­tów cookies - ciasteczek.
Cookies wy­ko­rzys­ty­wa­ne są do ob­słu­gi sesji, bez­pie­czeń­stwa i zwięk­sze­nia wy­go­dy przy lo­go­wa­niu się do ser­wisu. Umoż­li­wiają "zapa­mię­ty­wanie" usta­wień i pre­fe­ren­cji użyt­kow­nika. Infor­ma­cje te wyko­rzys­ty­wa­ne są tylko i wy­łącz­nie w ce­lu właś­ci­we­go funk­cjo­no­wa­nia forum.
Dal­sze ko­rzys­ta­nie z na­szej stro­ny inter­ne­to­wej, bez zmia­ny usta­wień prze­glą­dar­ki inter­ne­to­wej oz­na­cza za­ak­cep­to­wa­nie sto­so­wa­nia cookies.